Kto to jest PSE
Polskie Sieci Elektroenergetyczne to państwowa spółka, operator systemu przesyłowego. Mówiąc prosto: PSE prowadzi "autostrady" prądu. To linie, które przenoszą energię z elektrowni na duże odległości, między regionami i do sąsiednich krajów. Zwykłe linie we wsi, te do domów, należą do operatorów dystrybucyjnych, takich jak PGE, TAURON, Enea czy Energa.
Linie PSE to przede wszystkim 220 kV i 400 kV, czasem 110 kV. Stoją na wysokich stalowych konstrukcjach. Biegną przez całą Polskę, od wybrzeża po góry. Dlatego ta strona dotyczy właścicieli z każdego województwa.
Dlaczego linia PSE to większy kłopot niż zwykły słup
Kto ma taką linię nad polem, ten wie. To nie jest betonowy słupek, który ominiesz ciągnikiem. To ogromna konstrukcja z szeroką podstawą. Przewody wiszą wysoko, ale ich wpływ sięga daleko w bok.
- Zabudowa - pod linią i blisko niej zwykle nie postawisz domu. Działka budowlana potrafi przez to stracić sens.
- Drzewa i sady - wysokie rośliny pod linią to problem, służby i tak je wytną.
- Prace polowe - wokół podstawy słupa zostaje pas, którego nie da się normalnie uprawiać.
- Dostęp do linii - ekipy mogą wjeżdżać na Twój teren, żeby linię kontrolować i naprawiać.
- Sprzedaż - kupcy omijają działki z przewodami nad głową albo mocno zbijają cenę.
Więcej o tym piszemy w poradniku linia wysokiego napięcia nad działką.
Stara linia czy nowa? To zmienia sprawę
Linie budowane dawno temu
Wiele linii 220 kV powstało kilkadziesiąt lat temu. Wtedy nikt nie pytał rolników o zgodę i nie podpisywał umów. Jeśli PSE nie ma dziś do Twojej ziemi tytułu prawnego, możesz żądać wynagrodzenia za bezumowne korzystanie za 6 ostatnich lat oraz uregulowania sprawy na przyszłość za zapłatą. Szczegóły w poradniku bezumowne korzystanie - 6 lat wstecz.
Linie nowe i modernizowane
PSE buduje też nowe linie, głównie 400 kV. Takie inwestycje często idą na podstawie decyzji administracyjnych i specjalnych przepisów dla inwestycji przesyłowych. Wtedy odszkodowanie ustala się w innym trybie. Bywa, że właściciel dostaje propozycję i podpisuje ją, nie wiedząc, czy jest uczciwa. Jeśli jesteś na takim etapie, nie podpisuj niczego w pośpiechu. Przeczytaj co zrobić z pismem od energetyki.
Ile może Ci się należeć?Odpowiedz na 7 pytań, kliknięciami. Asystent policzy orientacyjne widełki w minutę.
Wyceń z AIPaństwowa firma też musi płacić
To, że PSE należy do Skarbu Państwa, nie znaczy, że może korzystać z Twojej ziemi za darmo. Sieć przesyłowa jest finansowana z opłat, które ostatecznie płacą wszyscy odbiorcy prądu. Także Ty, w swoim rachunku. Wychodzi więc na to, że płacisz za sieć, która stoi na Twojej ziemi, i nic za to nie dostajesz.
W praktyce wygląda to podobnie jak u innych operatorów. Na pisma właścicieli firma często odpowiada odmową albo niską propozycją. Sprawy kończą się ugodą albo w sądzie. Dobrze przygotowana sprawa ma tu duże znaczenie, bo po drugiej stronie stoi spółka z doświadczonymi prawnikami.
Co sprawdzamy w Twojej sprawie
Każda linia PSE ma swoją historię. Zanim powiemy, czy i o co warto walczyć, ustalamy kilka rzeczy:
- czy linia faktycznie należy do PSE, a nie do operatora dystrybucyjnego,
- kiedy powstała i czy była później przebudowywana,
- czy w księdze wieczystej jest wpisana służebność albo inne obciążenie,
- czy ktoś z Twojej rodziny podpisywał kiedyś zgody, umowy albo dostał pieniądze,
- jak linia wpływa na Twoją działkę: słup na polu, przewody nad ziemią, ograniczenia w planie miejscowym.
Dopiero z tymi odpowiedziami da się uczciwie powiedzieć, na co możesz liczyć.
Jak zacząć
Najpierw sprawdzamy, czy linia nad Twoją działką to rzeczywiście PSE, kiedy powstała i na jakiej podstawie. Potem robimy wstępną wycenę. Wystarczy, że:
- sprawdzisz działkę w wycenie online albo wyślesz zgłoszenie,
- przygotujesz numer działki i dokument własności - listę znajdziesz w poradniku jakie dokumenty do sprawy o słup.
Odpowiemy w ciągu 2 dni roboczych. Twoją sprawą od początku do końca zajmie się doświadczona Kancelaria Terminus, zdalnie, w całej Polsce. Sprawdzenie i wstępna wycena są bezpłatne; koszty dalszej sprawy dostajesz na piśmie, zanim cokolwiek podpiszesz.
