Jeden numer i jesteśmy w domu
Wiele osób odkłada sprawę o słup, bo wyobraża sobie stos papierów. Wypisy, wyrysy, mapy, zaświadczenia, pieczątki. Kolejki w starostwie, w sądzie, w gminie. Na samą myśl odechciewa się wszystkiego.
Dobra wiadomość: na początek nie potrzebujesz prawie nic. Do zgłoszenia działki wystarczy jedna z dwóch rzeczy:
- numer działki razem z nazwą miejscowości lub gminy,
- albo numer księgi wieczystej.
Z tego da się ustalić resztę: kto jest właścicielem, jak duża jest działka, co przez nią przechodzi, czy w księdze jest wpisana służebność i co mówi o działce plan miejscowy.
Gdzie znaleźć numer działki
Numer działki to zwykle liczba, czasem z ukośnikiem, na przykład "245/3". Znajdziesz go w kilku miejscach:
- W akcie notarialnym - jeśli kupiłeś działkę, dostałeś ją w darowiźnie albo jest akt poświadczenia dziedziczenia.
- W decyzji o podatku - gmina co roku przysyła decyzję o podatku rolnym lub od nieruchomości. Często są tam wypisane działki.
- Na mapie w internecie - na stronie geoportal.gov.pl wystarczy znaleźć swoje pole i kliknąć, a pokaże się numer działki.
- W dokumentach od ARiMR - jeśli składasz wnioski o dopłaty, numery działek są w Twoich papierach.
Masz kilka działek ze słupami? Podaj wszystkie. Każdą sprawdzimy osobno.
Gdzie znaleźć numer księgi wieczystej
Numer księgi wieczystej wygląda mniej więcej tak: cztery znaki oznaczające sąd, ukośnik, osiem cyfr, ukośnik i jedna cyfra kontrolna. Znajdziesz go:
- w akcie notarialnym,
- w odpisie z księgi wieczystej, jeśli kiedyś go zamawiałeś,
- w postanowieniu sądu o wpisie, które przychodzi pocztą po zmianach w księdze.
Mając ten numer, możesz sam zajrzeć do księgi na stronie ekw.ms.gov.pl. W dziale III widać, czy wpisana jest służebność na rzecz firmy energetycznej, gazowej czy wodociągowej. Jeśli nie ma tam takiego wpisu, to dobry znak dla Twojej sprawy.
Co zdobywamy za Ciebie
Gdy już mamy numer, resztą zajmujemy się my. W typowej sprawie są to między innymi:
- aktualna treść księgi wieczystej,
- dane z ewidencji gruntów, czyli powierzchnia, klasa ziemi i rodzaj użytku,
- mapy z przebiegiem linii, kabli i rur,
- informacje z planu miejscowego albo studium gminy,
- ustalenie, do jakiej firmy należą urządzenia i czy ma do nich jakąkolwiek podstawę,
- dane o cenach ziemi w okolicy, potrzebne do wyceny.
Nie musisz pisać wniosków do urzędów ani stać w kolejkach. Do niektórych dokumentów potrzebne jest Twoje upoważnienie. Wtedy przygotowujemy je za Ciebie i wysyłamy do podpisu.
Ile może Ci się należeć?Odpowiedz na 7 pytań, kliknięciami. Asystent policzy orientacyjne widełki w minutę.
Wyceń z AICo jeszcze się przyda, jeśli masz pod ręką
Nie jest to obowiązkowe, ale potrafi przyspieszyć sprawę:
- zdjęcia słupów, linii albo żółtych słupków gazociągu - z bliska i z daleka, najlepiej z tabliczkami,
- pisma od energetyki, firmy gazowej czy wodociągów - szczególnie propozycje umów i ugód. Jeśli takie masz, przeczytaj też, dlaczego nie podpisywać ich w ciemno,
- stare umowy albo pokwitowania - jeśli ktoś w rodzinie kiedyś coś podpisywał lub dostał pieniądze za słup,
- informacje o szkodach - daty i zdjęcia, gdy ekipa wjechała w pole i zniszczyła uprawy,
- dokumenty spadkowe - postanowienie sądu albo akt notarialny, jeśli działka jest po rodzicach.
Nie masz niczego z tej listy? Nic nie szkodzi. Zgłoś działkę i tak.
A co, jeśli działka nie jest "na mnie"?
Na wsi to częsta sytuacja. Pole formalnie dalej jest zapisane na ojca, dziadka albo na kilkoro rodzeństwa. Spadek nie został przeprowadzony, bo "po co, skoro i tak wszyscy wiedzą, czyje to pole".
To nie przekreśla sprawy, ale trzeba ją uporządkować. Do upominania się o pieniądze potrzebny jest dokument, który potwierdza, kto dziedziczy. Wyjaśniamy to dokładniej w tekście o działce po rodzicach ze słupem. Na etapie zgłoszenia wystarczy, że opiszesz sytuację.
Jak wygląda podpisywanie dokumentów
Całą sprawę da się prowadzić na odległość. Nie musisz przyjeżdżać do biura. W praktyce wygląda to tak:
- wysyłasz zgłoszenie przez formularz albo dzwonisz,
- w ciągu 2 dni roboczych oddzwaniamy i mówimy, czy sprawa ma sens,
- jeśli tak, przesyłamy informację o kosztach na piśmie i dokumenty do podpisu, pocztą albo mailem,
- podpisujesz w domu, w spokoju, i odsyłasz.
Nikt nie każe Ci podpisywać niczego na szybko przy furtce.
Czego na pewno nie musisz robić
Żeby było jasne, oto rzeczy, o które ludzie najczęściej się martwią, a które nie są Twoim zadaniem:
- nie musisz zamawiać geodety ani mierzyć, ile linii idzie przez pole,
- nie musisz ustalać napięcia linii ani tego, do jakiej firmy należy,
- nie musisz jechać do starostwa po mapy ani wypisy z ewidencji,
- nie musisz pisać do energetyki, a nawet lepiej, żebyś na razie tego nie robił, zanim sprawa zostanie sprawdzona,
- nie musisz zamawiać wyceny u rzeczoznawcy na własną rękę.
Twoja rola na początku sprowadza się do podania numeru i odpowiedzi na kilka pytań przez telefon. Na przykład: czy ktoś w rodzinie dostał kiedyś pieniądze za słup, czy firma wchodziła w pole i czy przychodziły jakieś pisma.
Dlaczego tak mało wystarcza
Większość informacji o działce jest dziś w rejestrach publicznych. Księgi wieczyste, ewidencja gruntów, mapy sieci i plany miejscowe są dostępne dla tych, którzy wiedzą, gdzie szukać i jak o nie wystąpić. To nasza codzienna praca. Dla Ciebie byłaby to wyprawa po kilku urzędach, dla nas to kilka zapytań.
Kto zbiera te dokumenty
Twoją sprawą od początku do końca zajmie się doświadczona Kancelaria Terminus, zdalnie, w całej Polsce. Gdy trzeba złożyć pisma do sądu albo stanąć przed sądem, robi to nasza kancelaria. Sprawdzenie i wstępna wycena są bezpłatne. Koszty dalszej sprawy dostajesz na piśmie, zanim cokolwiek podpiszesz.
Chcesz najpierw zobaczyć, o jakich pieniądzach może być mowa? Wpisz numer działki w wycenie z AI. To ten sam numer, od którego zaczyna się cała sprawa.
