Krótko, o co chodzi
Na Twojej działce stoi słup albo nad nią biegną przewody. Należą do Enea Operator, spółki z Grupy Enea. Firma zarabia na przesyłaniu prądu - widzisz to na każdym rachunku w pozycji za dystrybucję. Z Twojej ziemi korzysta jednak za darmo. Najczęściej nikt nigdy nie podpisał z Tobą ani z Twoimi rodzicami żadnej umowy.
Prawo daje Ci w takiej sytuacji konkretne narzędzia. Możesz żądać pieniędzy za lata, w których firma korzystała z ziemi bez umowy. I możesz żądać uregulowania sprawy na przyszłość, też za zapłatą.
Czy moja działka jest na terenie Enei?
Enea Operator ma siedzibę w Poznaniu i pięć oddziałów dystrybucji:
- Poznań - duża część Wielkopolski,
- Bydgoszcz - część kujawsko-pomorskiego,
- Szczecin - Pomorze Zachodnie,
- Gorzów Wielkopolski i Zielona Góra - Lubuskie i przyległe tereny.
Sieć Enei sięga też do części dolnośląskiego i pomorskiego. To w dużej mierze tereny rolnicze: wielkie pola, gospodarstwa, łąki. Dlatego linii przecinających prywatną ziemię jest tu bardzo dużo.
Czy po tylu latach coś mi się jeszcze należy?
Najczęściej tak. To, że słup stoi od dziesięcioleci, nie zamyka sprawy. Ważne jest co innego: czy firma ma do Twojej ziemi jakiś tytuł prawny. Umowę, wpis w księdze wieczystej, decyzję. Jeśli nie ma, możesz żądać wynagrodzenia za 6 ostatnich lat.
Jest jeden haczyk. Te 6 lat liczy się od dnia, w którym zaczniesz działać. Czekasz rok - tracisz najstarszy rok. Czekasz dwa - tracisz dwa. Opisujemy to w poradniku bezumowne korzystanie - 6 lat wstecz.
A co, jeśli mam tylko przewody nad polem?
To też się liczy. Linia nad działką ogranicza to, co możesz na niej zrobić. Pod przewodami nie postawisz domu ani budynku gospodarczego tam, gdzie chcesz. Nie posadzisz drzew. Służby energetyczne mogą wchodzić na Twój teren, żeby sprawdzić linię albo przyciąć gałęzie. Wszystko to ma swoją wartość. Szerzej piszemy o tym w poradniku linia nad działką.
Co zwykle odpowiada Enea?
Kiedy właściciel sam pisze do operatora, często dostaje odmowę. Albo propozycję, która jest daleko od tego, co ziemia jest warta. Bywa, że firma podważa, czy w ogóle coś się należy. To normalna taktyka dużej spółki. Nie świadczy o tym, że nie masz racji.
Sprawy tego typu kończą się na dwa sposoby: ugodą albo wyrokiem sądu. Do dobrej ugody dochodzi się wtedy, gdy operator widzi rzetelną wycenę i komplet papierów. A jeśli ugody nie ma - zostaje sąd.
Ile może Ci się należeć?Odpowiedz na 7 pytań, kliknięciami. Asystent policzy orientacyjne widełki w minutę.
Wyceń z AICo mogę zyskać?
- Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie - za okres do 6 lat wstecz.
- Jednorazową zapłatę za służebność przesyłu - słup lub linia zostaje, ale na uczciwych warunkach.
- Odszkodowanie za spadek wartości działki - jeśli linia psuje możliwości jej zabudowy lub sprzedaży.
Ile z tego wyjdzie, zależy od Twojej ziemi: jej położenia, przeznaczenia i tego, co dokładnie na niej stoi. Dlatego nie podajemy tu żadnych gotowych liczb. Każdą działkę sprawdzamy osobno.
A stacja transformatorowa na działce?
Na wsiach w regionie Enei często stoi na prywatnej ziemi nie tylko słup, ale cała stacja transformatorowa. Słupowa albo murowana, z ogrodzeniem. Taka stacja zabiera kawałek działki na stałe, a do tego operator musi mieć do niej dojazd. To również podstawa do żądania pieniędzy. Często nawet mocniejsza niż pojedynczy słup.
Tak samo jest ze słupem, który stoi przy samej granicy działki albo przy drodze. Nawet jeśli nie stoi na środku pola, korzysta z Twojej ziemi. Każdy taki przypadek sprawdzamy osobno.
Czy sąsiedzi też to robią?
Coraz częściej tak. W Wielkopolsce i na Pomorzu Zachodnim o słupach rozmawia się dziś przy stole tak samo jak o cenach zboża. Ludzie pytają, kto już złożył pismo i jak to idzie. Jeśli Twoi sąsiedzi mają linie na tych samych polach co Ty, to dobry moment, żeby sprawdzić także swoją działkę.
Jak zacząć?
Najprościej: sprawdź działkę w wycenie online albo wyślij krótkie zgłoszenie. W ciągu 2 dni roboczych odezwiemy się i powiemy, czy sprawa ma sens.
Twoją sprawą od początku do końca zajmie się Kancelaria Terminus, zdalnie, w całej Polsce. Pisma do Enei i reprezentację w sądzie zapewnia nasza kancelaria. Sprawdzenie i wstępna wycena są bezpłatne; koszty dalszej sprawy dostajesz na piśmie, zanim cokolwiek podpiszesz.
