Najpierw prosta sprawa: za co tu się płaci
Kiedy firma energetyczna czy gazowa trzyma swoje urządzenia na Twoim polu, a nie ma umowy ani wpisu w księdze wieczystej, korzysta z Twojej ziemi bez umowy. Prawnicy mówią na to bezumowne korzystanie. Przepisy kodeksu cywilnego (artykuły 224 i 225) mówią jasno: kto tak korzysta z cudzej rzeczy, powinien za to zapłacić.
Gdyby ktoś wynajmował Twoją stodołę przez lata i ani razu nie zapłacił czynszu, nikt by nie miał wątpliwości, że jest Ci winien pieniądze. Ze słupem jest tak samo. Różnica jest taka, że słupa nikt nie traktuje jak najmu, bo "zawsze tam stał".
Dlaczego tylko 6 lat, skoro słup stoi czterdzieści
Tu jest najgorsza wiadomość w całej sprawie. Roszczenia się przedawniają. Od 2018 roku, zgodnie z artykułem 118 kodeksu cywilnego, właściciel może żądać zapłaty za korzystanie z gruntu tylko za ostatnie 6 lat. Wszystko, co było wcześniej, przepadło.
Wiemy, że to boli. Ktoś objeżdża słup od czasów młodości i słyszy, że za trzydzieści parę lat nie dostanie nic. Ale tego już nie zmienimy. Możemy za to zrobić coś z tym, co jeszcze zostało.
Okno, które cały czas się przesuwa
Wyobraź sobie okno szerokie na 6 lat, przesuwane po kalendarzu. Wszystko, co mieści się w oknie, można odzyskać. To, co z niego wypadło z tyłu, jest stracone.
Każdego dnia z przodu okna przybywa kolejny dzień korzystania z Twojej ziemi, a z tyłu najstarsze okresy zbliżają się do krawędzi. Jeśli zgłosisz się dziś, obejmujesz pełne 6 lat. Jeśli za rok, najstarszy rok wypadnie i już nie wróci. Za dwa lata, dwa najstarsze lata.
Przepisy mówią przy tym, że termin przedawnienia kończy się z ostatnim dniem roku kalendarzowego. W praktyce oznacza to, że co roku pod koniec grudnia z rachunku wypada kolejny rok. Dlatego każdy miesiąc odkładania przybliża Cię do tej granicy, a przygotowanie sprawy też zajmuje trochę czasu. Kto przychodzi w grudniu, często już nie zdąży.
Co zatrzymuje zegar, a co nie
To jedna z najważniejszych rzeczy w tym poradniku, bo tu najwięcej ludzi się myli.
Nie zatrzymuje:
- Twój list do energetyki,
- telefon na infolinię,
- rozmowa z monterem, który przyjechał wymienić izolatory,
- odpowiedź firmy, że "sprawa jest rozpatrywana".
Zatrzymuje:
- odpowiednie pismo złożone w sądzie, na przykład wniosek o zawezwanie do próby ugodowej albo pozew.
Firmy dobrze to wiedzą. Zdarza się, że korespondencja z właścicielem ciągnie się miesiącami. Pismo, odpowiedź, prośba o dokumenty, kolejne pismo. A okno w tym czasie przesuwa się dalej. Dlatego my pilnujemy terminów od pierwszego dnia, niezależnie od tego, co odpisze firma.
Ile może Ci się należeć?Odpowiedz na 7 pytań, kliknięciami. Asystent policzy orientacyjne widełki w minutę.
Wyceń z AIIle to może być pieniędzy
Zapłata za bezumowne korzystanie liczona jest mniej więcej tak, jak czynsz za dzierżawę tej części gruntu, którą zajmuje firma. W praktyce ocenia to rzeczoznawca majątkowy. Kwota zależy od:
- tego, czy na działce stoi słup, przechodzi linia, czy leży rura,
- napięcia linii albo rodzaju gazociągu,
- długości urządzeń na Twoim gruncie,
- cen ziemi w Twojej gminie,
- przeznaczenia działki, bo grunt budowlany liczy się inaczej niż rolny.
Do zapłaty za przeszłość dochodzi zwykle wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu na przyszłość. To dwie osobne rzeczy i obie warto mieć na uwadze. Szacunek dla swojej działki zobaczysz w wycenie z AI.
"Sąsiad czekał i dostał to samo"
Słyszymy czasem takie zdanie. Nie, nie dostał tego samego. Jeśli sąsiad zgłosił się trzy lata później niż mógł, to jego rachunek za przeszłość objął trzy lata mniej. Może tego nie zauważył, bo nie wie, ile by dostał wcześniej. Ale pieniądze z tych trzech lat zostały w kasie firmy na zawsze.
Na wielu wsiach część gospodarzy już przez to przeszła i dostała pieniądze, a część dalej zastanawia się, czy w ogóle się da. Różnica między nimi nie polega na tym, że jedni mieli lepszy słup. Polega na tym, kto się wcześniej ruszył.
A co z zasiedzeniem?
Jest jeszcze drugi zegar, groźniejszy. Jeśli firma będzie korzystać z ziemi wystarczająco długo, może próbować twierdzić, że nabyła służebność przez zasiedzenie. Dla urządzeń sprzed 2008 roku coraz częściej mówi się o dacie 3 sierpnia 2028 roku. Więcej w artykule o zasiedzeniu i roku 2028.
Dlaczego firmom opłaca się czekać
Postaw się na chwilę po drugiej stronie. Firma ma linie i rury na tysiącach prywatnych działek. Jeśli każdy właściciel upomni się o swoje od razu, zapłaci za pełne 6 lat. Jeśli upomni się za trzy lata, zapłaci mniej. Jeśli nie upomni się wcale, nie zapłaci nic.
Firma nie musi więc robić nic złego, żeby na tym zarabiać. Wystarczy, że nie spieszy się z odpowiedziami, prosi o kolejne dokumenty i czeka. Każdy miesiąc przeciągania działa na jej korzyść. Dlatego w tych sprawach tempo nadaje właściciel, a nie firma.
Co możesz zrobić jeszcze w tym tygodniu
- Znajdź numer działki albo numer księgi wieczystej. Wystarczy jeden z nich.
- Zrób kilka zdjęć słupów, linii albo żółtych słupków na polu.
- Poszukaj, czy w domu nie leżą jakieś pisma od energetyki albo firmy gazowej.
- Wyślij zgłoszenie. Nie czekaj, aż skompletujesz wszystko, bo do startu niczego więcej nie potrzeba.
To naprawdę tyle. Resztę, w tym pilnowanie, żeby żaden okres nie przepadł przez urzędowe opóźnienia, bierzemy na siebie.
Jak zabezpieczyć te 6 lat
Im szybciej sprawdzimy Twoją działkę, tym więcej mieści się w oknie. Na start potrzebujemy tylko numeru działki albo księgi wieczystej. Resztę dokumentów zdobywamy sami.
Twoją sprawą od początku do końca zajmie się doświadczona Kancelaria Terminus, zdalnie, w całej Polsce. Pilnujemy terminów, zbieramy dokumenty i prowadzimy rozmowy z firmą. Pisma do sądu, w tym te, które zatrzymują bieg przedawnienia, składa nasza kancelaria. Sprawdzenie i wstępna wycena są bezpłatne. Koszty dalszej sprawy dostajesz na piśmie, zanim cokolwiek podpiszesz.
Wypełnij zgłoszenie, a odezwiemy się w ciągu 2 dni roboczych. Każdy dzień, który dziś zaoszczędzisz, pracuje na Twoją korzyść, a nie firmy.
