Pole po ojcu i słup, o którym w domu się nie rozmawiało
Słup stał tam, odkąd pamiętasz. Ojciec na niego klął przy orce, matka mówiła, że "takie czasy były". Nikt nie przyszedł z umową, nikt nie zapłacił. Potem rodziców zabrakło, a pole przeszło na dzieci. Słup został.
Wielu spadkobierców myśli, że sprawa umarła razem z rodzicami. Że skoro to oni nigdy się nie upomnieli, to teraz jest już za późno. To nieprawda. Razem z ziemią dziedziczysz także prawa, które się z nią wiążą.
Co dokładnie dziedziczysz
Ziemię, a z nią prawo do zapłaty na przyszłość
Jako nowy właściciel możesz żądać, żeby firma uregulowała swoją obecność na Twoim gruncie. Najczęściej przez ustanowienie służebności przesyłu za wynagrodzeniem. To roszczenie należy do tego, kto jest właścicielem dziś, czyli do Ciebie i ewentualnie do Twojego rodzeństwa. Jeśli nie wiesz, co oznacza służebność, zajrzyj do wyjaśnienia po ludzku.
Pieniądze, które należały się rodzicom
Jeśli firma korzystała z pola bez umowy za życia rodziców, rodzicom należała się zapłata. To roszczenie nie znika ze śmiercią. Wchodzi do spadku i przechodzi na spadkobierców.
Obowiązuje tu jednak ten sam limit co zawsze: pieniądze za przeszłość można żądać tylko za ostatnie 6 lat wstecz. Śmierć rodzica nie zatrzymuje tego zegara. Jeśli tata zmarł kilka lat temu, część okresu, za który mógłby żądać pieniędzy, już przepadła albo właśnie przepada.
Pieniądze za czas, kiedy pole jest Twoje
Od chwili, w której pole przeszło na Ciebie, firma korzysta już z Twojej ziemi. Za ten okres należy się zapłata bezpośrednio Tobie, a jeśli właścicieli jest kilku, wszystkim według udziałów.
Spadek nieprzeprowadzony? Na wsi to częste
Na wielu gospodarstwach jest tak, że pole od lat uprawia jedno z dzieci, a w papierach dalej figuruje zmarły ojciec albo nawet dziadek. Spadku nikt nie przeprowadził, bo nie było potrzeby. Wszyscy wiedzą, kto co ma.
Do zgłoszenia działki to nie przeszkadza. Ale zanim firma zapłaci, trzeba pokazać, kto jest spadkobiercą. Służy do tego:
- postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku,
- albo akt poświadczenia dziedziczenia sporządzony u notariusza.
Przy starszych spadkach po rolnikach bywa to bardziej zawiłe, bo dawniej obowiązywały szczególne zasady dziedziczenia gospodarstw. Zdarza się, że spadkobiercą jest ktoś inny, niż rodzina zakładała. Dlatego tego nie zgadujemy. Sprawdzamy, kto dziedziczy, i mówimy, jaka droga będzie najprostsza.
Ile może Ci się należeć?Odpowiedz na 7 pytań, kliknięciami. Asystent policzy orientacyjne widełki w minutę.
Wyceń z AIKilku właścicieli jednego pola
Gdy pole jest wspólne, na przykład po równo dla trojga rodzeństwa, pojawia się pytanie: kto może się upominać? Ogólne zasady wyglądają tak:
- pieniądze za przeszłość dzieli się według udziałów. Co do zasady każdy współwłaściciel może upominać się o swoją część,
- służebność na przyszłość dotyczy całej działki, więc w sprawie biorą udział wszyscy właściciele,
- najprościej jest działać razem - jedna sprawa, jeden komplet dokumentów, jedna rozmowa z firmą.
Zdarza się, że jedno z rodzeństwa nie chce się w nic angażować, mieszka daleko albo jest skłócone z resztą. To utrudnia sprawę, ale jej nie przekreśla. Każdą taką sytuację trzeba ocenić osobno, dlatego przy zgłoszeniu napisz po prostu, jak wygląda rodzina i kto ile ma.
Sytuacje, które słyszymy najczęściej
"Mama jeszcze żyje, ale pole jest na tatę"
To bardzo częsty układ. Po śmierci jednego z rodziców część ziemi przechodzi zwykle na drugiego małżonka, a część na dzieci, chyba że był testament albo inne ustalenia. Wtedy właścicielami pola może być kilka osób naraz, a mama jest jedną z nich. Sprawę da się prowadzić, tylko trzeba najpierw ustalić, kto ile ma.
"Ziemię dostałem za życia rodziców"
Jeśli rodzice przekazali Ci gospodarstwo umową u notariusza, na przykład darowizną, jesteś właścicielem od dnia tej umowy. Za czas od przekazania należy się zapłata Tobie. O okres wcześniejszy trzeba zapytać osobno, bo zależy to od tego, co zapisano w umowie i czy rodzice żyją.
"Słup jest na polu dziadka, a dziadek zmarł dawno"
Wtedy często trzeba uporządkować kilka spadków po kolei: po dziadku, potem po rodzicach. Brzmi to groźnie, ale w praktyce da się to zwykle załatwić w jednym podejściu u notariusza albo w sądzie. Ważne, żeby zacząć, bo czas na pieniądze za przeszłość biegnie niezależnie od tego, czy papiery są w porządku.
Rodzeństwo daleko? To nie problem
Siostra w mieście, brat za granicą, Ty na gospodarstwie. Taki układ to codzienność. Nikt nie musi przyjeżdżać ani brać urlopu. Dokumenty można podpisać i odesłać pocztą. Jeśli ktoś woli się nie angażować, może udzielić pełnomocnictwa innemu członkowi rodziny albo osobie prowadzącej sprawę.
Gdy myślisz o dziale spadku albo sprzedaży
Często po śmierci rodziców rodzeństwo dzieli ziemię albo sprzedaje część pola. Zanim to zrobicie, sprawdźcie, czy słup na tym polu nie jest wart pieniędzy. Po podziale albo sprzedaży sprawa się komplikuje, bo zmienia się właściciel. O tym, co dzieje się z roszczeniem przy sprzedaży, piszemy w tekście o sprzedaży działki ze słupem.
Od czego zacząć
Nie musisz mieć przeprowadzonego spadku ani kompletu papierów. Wystarczy numer działki albo księgi wieczystej i krótki opis: kto był właścicielem, kiedy zmarł, kto dziedziczy. Jakie inne dokumenty mogą się przydać, opisaliśmy w poradniku o papierach do sprawy o słup.
Twoją sprawą od początku do końca zajmie się doświadczona Kancelaria Terminus, zdalnie, w całej Polsce. Pomagamy ustalić, kto dziedziczy, zbieramy dokumenty i prowadzimy rozmowy z firmą. Pisma do sądu i reprezentację wykonuje nasza kancelaria. Sprawdzenie i wstępna wycena są bezpłatne. Koszty dalszej sprawy dostajesz na piśmie, zanim cokolwiek podpiszesz.
Wypełnij zgłoszenie, a odezwiemy się w ciągu 2 dni roboczych. Rodzice nie zdążyli się upomnieć. Ty jeszcze możesz.
