Czyje są słupy na podkarpackich polach?
W większości województwa sieć elektryczną prowadzi PGE Dystrybucja, której oddział ma siedzibę w Rzeszowie. To do niej należy większość słupów niskiego i średniego napięcia, które stoją na polach, łąkach i przy zagrodach. Na styku z Małopolską zdarza się inny operator, dlatego zawsze sprawdzamy to po konkretnej działce, a nie na oko.
Przez region przechodzą także linie najwyższych napięć Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Jeśli nad Twoim polem wiszą grube przewody na wysokich kratowych słupach, to najpewniej właśnie one.
Dlaczego na Podkarpaciu gaz to osobny temat?
Bo przez region idą ważne gazociągi przesyłowe. GAZ-SYSTEM zbudował tu gazociąg łączący Polskę ze Słowacją. Biegnie on przez gminy Sanok, Bukowsko i Komańcza. Spółka przygotowuje też kolejne gazociągi w ramach programu Korytarz Centrum-Wschód, który obejmuje województwa podkarpackie i lubelskie.
Rura w ziemi jest niewidoczna, ale ograniczenia są jak najbardziej realne. Nad gazociągiem i obok niego nie postawisz budynku, nie posadzisz drzew, a czasem nawet głębsza orka jest problemem. Szczegóły opisujemy w poradniku o gazociągu na polu.
Co ma do tego mała działka?
Bardzo dużo. Podkarpackie gospodarstwa są zwykle niewielkie, a pola wąskie i rozdrobnione. Na dużym polu słup to kłopot. Na małym może oznaczać, że spora część działki przestaje być wygodna w uprawie. Do tego dochodzi spadek wartości ziemi, gdy chcesz ją sprzedać albo podzielić między dzieci.
Wielu właścicieli myśli, że skoro działka jest mała, to nie ma o co walczyć. To błąd. O tym, czy sprawa ma sens, decyduje rodzaj urządzenia, jego położenie i to, od kiedy stoi. Dlatego najpierw sprawdzamy, a dopiero potem mówimy, co dalej.
Dlaczego operator ma płacić, skoro ja mam prąd?
Bo za prąd płacisz osobno. W każdym rachunku jest opłata dystrybucyjna, czyli pieniądze dla operatora za to, że energia płynie jego siecią. Sieć wisi na słupach, a słupy stoją na prywatnej ziemi. Operator zarabia więc na urządzeniach postawionych na Twoim gruncie, a Tobie nie płaci nic. Masz prawo się o to upomnieć.
Ile może Ci się należeć?Odpowiedz na 7 pytań, kliknięciami. Asystent policzy orientacyjne widełki w minutę.
Wyceń z AIIle mam czasu?
Mniej, niż myślisz. Za bezumowne korzystanie z gruntu można żądać zapłaty za ostatnie 6 lat. 31 grudnia z tego okresu wypada cały najstarszy rok i nie da się go już odzyskać.
Przy urządzeniach postawionych przed 2008 rokiem ważna jest data 3 sierpnia 2028 roku. Operatorzy mogą wtedy próbować powoływać się na zasiedzenie służebności. Kto zacznie wcześniej, ma lepszą pozycję. Opisujemy to w poradniku bezumowne korzystanie - 6 lat wstecz.
Właściciele ziemi w regionie coraz częściej o to pytają, także przy okazji nowych gazociągów. Nie zostawaj z boku tylko dlatego, że słup stoi od zawsze.
Co, jeśli właściciel mieszka za granicą?
Na Podkarpaciu to częsta sytuacja. Wiele osób wyjechało do pracy za granicę, a ziemia po rodzicach została w rodzinnej wsi. Słupy stoją, a właściciel jest daleko. To nie przeszkoda. Sprawę da się poprowadzić zdalnie od początku do końca, a dokumenty można podpisać i przesłać bez przyjazdu do Polski. Często pomaga też ktoś z rodziny na miejscu, kto zrobi zdjęcia słupów.
Czy muszę jeździć do sądu?
Nie. Sprawę rozpatruje sąd rejonowy właściwy dla położenia działki. Który to sąd, sprawdzisz w darmowej wyszukiwarce ktorysad.pl. Twoją sprawą od początku do końca zajmie się doświadczona Kancelaria Terminus, zdalnie, w całej Polsce. Ty wysyłasz dokumenty i odbierasz telefon.
Od czego zacząć?
- Sprawdź wstępnie swoją sytuację w wycenie AI.
- Albo od razu wyślij zgłoszenie z numerem działki.
- Odpowiadamy w ciągu 2 dni roboczych.
Sprawdzenie i wstępna wycena są bezpłatne. Koszty dalszej sprawy dostajesz na piśmie, zanim cokolwiek podpiszesz.
Masz grunt także w sąsiednich regionach? Zobacz lubelskie i małopolskie.
